
Leci sobie paru gości na Kubę. Dokładnie czterech. Dokładnie Madrilen'o. Po chwili poczciwy Raul wywala ich na zbity pysk. No ale przecież i Hiszpania i Kuba ostatnimi czasy są w znakomitej komitywie. Więc o co be? No tak. Ale wydało się jakoś że panowie polecieli na występy do nijakiego Conrado, który to jest Baskiem. Koleżka ma wyglądać na takiego co nie lubi Madrilenio i to bardzo. Nie przeszkadza mu to czasami szepnąć słówko Panu ^ ^ o „dziwnych ruchach krajan co za niepodległość walczą¨. W zamian za marne 200 hektarów kubańskiej ziemi i firemkę UGAO, szepnie. U Pana Conrado bywają także i bliscy przyjaciele Raula, bo on lubi wiedzieć sporo a 200 ha na wyspie to przecież też sporo. I oto słucha wprost i pośrednio i Conrado i Madrilen'o i pewnie Pana ^ ^ też.
Wszyscy udają że nic się nie dzieje, wszyscy mają sporo do wydania. Wiadomo najdroższa jest informacja.
Krąży złote euro. Krążą ludzkie życia. Polka co w podmiejskim do Alcali jechała. W polaczkowie bieda została, trzeba było biedę łatać. Na T4 dwóch z Ekwadoru , matkę bosą w górach zostawili, staruszkę. Ze sobą mieli parę euraków, na blache , na dach. Rozpieprzone ludzkie istnienia....za co? Za parę euraków...pozostaje pustka, po ludziach.
Tzw. cywilizacja lubi dużo, głośno mówić....bablać bez ustanku. O wartościach wyższych...
Kto z Was? ...że zapytam. Oddałby dobrowolnie ot choćby paczkę ryżu? Ale tak absolutnie bezinteresownie...bez myśli „kiedyś MI się zwróci”. Nie mówię o paczce ryżu czarnego, czy specjalnie „do shushi” , nie... Mówię o zwykłej paczce ryżu, którą dzieciak z namibijskiej wioski podzieli na SZEŚĆ PORCJI i zje. Oczywiście jeśli mu wystarczy... Najpierw jedzą mężczyzni, kobiety w ciąży, starsi bracia...on jest dopiero szósty w kolejce do miski.
Widzisz...wcale nie fajnie jest być dopiero szóstym do miski z ryżem....
Zawile napisane?...a czy musi być klarownie ?
0 komentarze:
Prześlij komentarz